Bolało go kolano. Bo siedział w tej dziwnej pozycji przed laptopem juz drugą godzinę. Co chwile odświeżał ekran z głupią nadzieją, że wyświetli się nowy e-mail. Przeglądał strony różnej treści te z obrazkami i te bez. I co chwile wracał do skrzynki. Głupek. Naiwniak. Tracic czas w ten sposób to przecudowny pomysł na sobotni wieczór.
W tym momencie zastanawiał się ile jeszcze wytrzyma w tej pozycji zanim kolano zaboli aż tak, że bedzie potem musiał leżec w bezruchu przez przynajmniej 3 minuty, zanim mrowienie i ucisk ustąpi. Nie dał rady nawet chwili dłużej, za mocno zabolało. Rozprostował najpierw lewą a potem prawą… Uczucie, które go przeszyło sprawiło, że poczuł się wyjątkowo ciężki. Tak jakby uleciało z niego powietrze i przez to osunął się w głąb łóżka z braku lekkości. Leżąc tak stwierdził, że lewe kolano jest zdecydowanie cięższe niż prawe i że zdecydowanie bardziej boli. Było już późno. Nie zauważył kiedy ta ciężkośc, którą poczuł zamieniła się w zmeczęnie powiek. Zawsze facynowało go to dziwne zdezorientowanie, kiedy człowiek nagle zapada w sen. Tak jakby w jednej chwili, bez naszej wiedzy umykała nam rzeczywistośc. Kawał ze strony naszej świadmości. Żarcik taki, ot co.
Tej nocy pływał. W dodatku w obuwiu za duzym o trzy rozmiary. Było mu cięzko ale nie zdjął ich. Napił się koszmarnie dużo wody. Na szczęście była słodka. Co chwile zanurzał się pod wodą i tracił oddech. Mimo to nie był ani troche nerwowy. Nie próbował łapczywie łapac powietrza, ani machac rekami. Godził się na zastane warunki jakby wiedział, że i tak nic nie wskóra. Tak jakby zdjęcie wielkiego, ciążącego obuwia było ponad jego siły. W końcu nie był już w stanie wynurzyc się by zaczerpnąc porzadnej dawki tlenu. Czuł, że staje się coraz cięższy. Jakby wyssano z niego całą lekkośc oddechu. Wtedy obudził się. Jego serce biło normalnie. Powietrze regularnie opuszczało jego płuca. Nikt by nie pomyślał, że przed chwilą utonął.
Wstał i napisał maila: “nie będę dłużej czekał, aż zadecydujesz za nas oboje. ja decyzje podjąłem. przyjeżdżam za trzy dni. aha i jeszcze jedno, zapisuje się na lekcje pływania”