Leżała i zastanawiała się nad tym co przed chwilą przeczytała… “Sen jest nie tylko komunikatem ale również aktywnością estetyczną, grą wyobraźni, która jest wartością samą w sobie. Sen jest dowodem na to, że fantazja, marzenie o czymś, co się nie wydarzyło, należy do najgłębszych potrzeb człowieka.” I przeraziłą ją to. Oczywiście ważny był kontekst. Budząc się o nieprzyzwoicie poźnej porze przerwała sama sobie. I teraz myśli o tym, że to było to czego właśnie tak bardzo chce. To dalczego się tak wściekła kiedy się obudziła? I dlaczego Kundera musiał napisac właśnie tak i właśnie o tym i dlaczego właśnie dziś. Oj wiadomo, że nie dziś to pisał, ale w pewnym sensie pisał to dla niej od nowa tego dnia, w którym wolałaby poczytac o czymś innym. Miała zdecydowanie zbyt wrażliwe podejście. To tylko sny. A to jest tylko książka. A Kundera to tylko człowiek. Jak każdy. Ale nie mogła sobie odmówic dziwnej przyjemności przypomnienia sobie co się z nią działo dzisiejszej nocy. A raczej co działo się bez jej zgody w jej głowie. Bez biletu wstępu wszedł sobie i robił z nią te wszystkie rzeczy. Tak po prostu. To pewnie dlatego, że normalnie by mu na to nie pozwoliła. Przecież obiecałą sobie, prawda? No oczywiście. Więc dlaczego tak uparacie wracała myślami do tego za co potępiła sama siebie budząc się dziś rano. Bezsens.