Życie to nie teledysk… ani telenowela… ani reklama nowej tabletki do zmywarki. Telewizja omawia prawdę prawdą a życie o prawdzie kłamie. Na prawdę. Ludźmi można sterowac, bo codziennie zabawiamy sie w manipulowanie. Pstryk i kanał numer pierwszy, program pod tytułem: “Dzis ja mowie jak jest i tak jest”. W przerwie na papierosa chwilowa zmiana tematyki na: “Na coś przecież muszę umrzec” z dopiskiem: “Daj mi wreszcie święty spokój”.
Za dużo pali. A ona sie złości. Z troski. No martwi się o Ciebie. Ja też się o Ciebie martwie. Tyle, że ja chyba bardziej się martwie o to, że ona tu jest. Tam jest. Wiem. Ale to nie zmienia faktu, że jest. I w dodatku sie martwi do cholery! Nie musi. Ja też sie martwie i to powinno wystarczyc. Dlaczego nie powiesz że Ci to wystarczy? Mi by wystarczyło jakbym była Tobą. Nie wierzysz mi bo nie potrafisz zrozumiec złożoności tego procesu myślowego. Podwójne zamienienie tożsamości jest dla Ciebie zbyt trudne. Ot co. Zmieniasz temat. Zawsze to robisz gdy mam ochotę się pozłościc. A i tak po chwili zgadzam się na tą jednoznaczną propozycję. Tak owszem, chętnie napiłabym się herbaty. Tylko dziś przy zgaszonym świetle, dobrze? I bez muzyki. Proszę.
Dobranoc.